wtorek, 13 września 2011

Stolico przybywam :)

"I Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle"

Jeden telefon, kilka minut pakowania i już byłam w drodze do Kingi. Pięć lat czekała na moją wizytę i w końcu się udało :) Małgosia potrzebowała zmienić otoczenie - bo czasem są w życiu chwile w których masz ochotę rzucić wszystko i uciec.....

Dwa dni pełne obfitych przeżyć. Odwiedziłam chyba wszystkie warte zwiedzenia miejsca.  Nawet u prezydenta byłam na herbacie :)  Centrum Kopernika i Muzeum Powstania Warszawskiego - polecam wszystkich podróżnikom którzy zawitają do stolicy :)

A najlepsze były parówki z majonezem  - bo Kinia wiedziała że uwielbiam parówki  :) I spotkanie z Wojtkiem - niezapomnianym odtwórcą roli Józefa :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz